nawet do
-70%
Zobacz logo-gazetkę
logo-gazetka do -70%
  • magenta-1859-w-rekach-bogini-losu
magenta-1859-w-rekach-bogini-losu

magenta-1859-w-rekach-bogini-losu

Magenta 1859: w rękach bogini losu


Tylko 2 produkty w magazynie
18,41 zł
20,26 zł
Pozostały tylko 2 szt.

Pozostały tylko 2 szt.


Dostawa od 8,49 zł lub
darmowa dostawa od 79 zł
14 dni na odstąpienie od umowy
Tantis
Sprawdzony sklep | Kupujesz od firmy
96,3% kupujących poleca ten sklep
O sprzedającym
Szczegółowe dane, kontakt, informacje

Parametry

Stan
Nowy
Faktura
Faktura VAT
Wydawnictwo
Inforteditions
Epoka
Historia XIX w. do 1914
Wydanie
Standardowe
Język
polski
Tematyka
Wielkie wojny, kampanie, bitwy
Okładka
miękka
Waga (z opakowaniem)
0,15 kg
Wysokość produktu
23,5 cm
Szerokość produktu
16,5 cm
Numer wydania
1
Autor
Marcin Suchacki
Liczba stron
72
Tytuł
Magenta 1859: w rękach bogini losu
Rok wydania
2 022
ISBN
9788367111300
Nośnik
książka papierowa
Seria
Pola bitew
Gatunek
Historia

Opis produktu

magenta-1859-w-rekach-bogini-losu

Magenta 1859: w rękach bogini losu

Autor: Marcin Suchacki

EAN: 9788367111300

Typ publikacji: książka

Strony: 72

SID: 3264954

Magenta 1859: w rękach bogini losu

Wśród głuchego milczenia w całej brygadzie słychać było szept modlitwy, wymawianej z pokorą i nabożeństwem. Tu wąsaty sierżant, zawołany hulaka, mruczał półgłosem: »Kto się w opiekę poda Panu swemu«. Tam znów Węgier wzdychał i bijąc się w piersi wołał: »Istenem, az istenem…, tj. Boże, o Boże, zmiłuj się nad duszą moją«. Ówdzie pan porucznik, przed chwilą jeszcze w całym pułku za bezbożnika znany, szeptał dzwoniąc zębami: »Vater unser…«. Dalej pan kapitan półgłosem nucił pieśń nabożną: „O sancta Maria gratiae plena”. Ówdzie zaś w bojach posiwiały major odmawiał psalmy pokutne jak dziadek kościelny. Wszystko to razem wywoływało wrażenie ogromne, pełne grozy uroczystej, potęgującej się z każdą chwilą, a dosięgającej najwyższego szczytu wtedy, gdy kapelani pułkowi w komży i stule, z krzyżem w ręku, stanąwszy na boku kolumn, udzielali zgromadzonemu i do boju idącemu wojsku generalną absolucję. Wtedy wszyscy bez różnicy wyznania i przekonań, i zajmowanego stopnia, odkrywszy głowy, ze skruchą i przejęciem korzyli się przed Majestatem Boga. […] Wrzawa straszliwa napełniała powietrze. Nawoływania, słowa komendy, grzmiące tony trąbek sygnałowych, nareszcie bębnów bijących do ataku, świst kul karabinowych, burczenie ponad głowami przelatujących granatów, złowieszczy chrzęst kartaczy, rżenie koni, jęki rannych i słowa przekleństwa lub modlitwy w rozlicznych językach: francuskim, włoskim, arabskim, niemieckim, węgierskim i polskim, wszystko to – krzyżując się w powietrzu – tworzyło chaos straszliwy, pełen grozy.... Powyższy passus, zaczerpnięty ze wspomnień porucznika Władysława Kornela Zielińskiego, Polaka w służbie rakuskiej, wprowadza czytelnika w atmosferę towarzyszącą stoczonej 4 czerwca 1859 roku pod Magentą, na dalekim przedpolu Mediolanu, bitwie wojsk francuskich i sardyńskich z austriacką II Armią. Przedmiot walki stanowiło panowanie nad najbogatszą prowincją imperium Habsburgów, czyli ustanowionym w 1815 roku tzw. Królestwem Lombardzko-Weneckim. Marcin Suchacki (1979), historyk i pisarz, wychowanek II LO im. Jana Śniadeckiego w Kielcach, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Od 2013 r. publikuje w naszym Wydawnictwie, koncentrując się na wojnach o zjednoczenie Niemiec i Włoch. Niniejsza książka stanowi jedenastą w jego dorobku. Opowiada ona o losach Polaków walczących w tytułowej bitwie pod austriackimi i francuskimi znakami bojowymi.

Opinie o produkcie
0
Magenta 1859: w rękach bogini losu
Brak opinii spełniających kryteria
Gwarancja
Nie dotyczy
Dostawa i płatność
ORLEN Paczka za 8,49 zł
Reklamacja
2 lata
Zwroty
14 dni na odstąpienie od umowy
O sprzedającym
96,3% kupujących poleca ten sklep