

Lilith - Mateusz Piotrowski

Parametry
- Stan
- Nowy
- Faktura
- Faktura VAT
- Wydawnictwo
- Liberum Verbum
- Język
- polski
- Okładka
- miękka
- Waga (z opakowaniem)
- 0,12 kg
- Wysokość produktu
- 21 cm
- Szerokość produktu
- 12 cm
- Numer wydania
- 1
- Autor
- Mateusz Piotrowski
- Liczba stron
- 108
- Tytuł
- Lilith
- Rok wydania
- 2 019
- ISBN
- 9788394593575
- Nośnik
- książka papierowa
- Seria
- Fiszki
- Gatunek
- Poezja
Opis produktu

Lilith
Autor: Piotrowski Mateusz
EAN: 9788394593575
Typ publikacji: książka
Strony: 108
Oprawa: miękka
Wydawca: Liberum Verbum
Seria: Fiszki
SID: 879548
Lilith
Ludzkość, przynajmniej jej część, myśli już o kolonizacji innych planet, uważając, że to jedyny sposób na jej przetrwanie, bowiem zbliżamy się do kresu możliwości Ziemi. Myśl ta wyszła już poza rozważania czysto teoretyczne, sugerując między innymi i to, że nasz świat poznaliśmy już na tyle dogłębnie, że możemy sięgać gwiazd w znaczeniu dosłownym. Czy na pewno? Bo jakżeż nie zadać tego pytania, skoro nie poznaliśmy siebie i siebie nawzajem? Ileż to już pokoleń czerpie z tego niepoznania inspirację, doznając tych samych wzlotów i upadków od tysięcy, tysięcy lat, żyjąc w owym dwoistym świecie kobiet i mężczyzn. Czy emigracja planetarna cokolwiek tu zmieni? Wydaje się to być co najmniej wątpliwe. Weźmy bowiem pod uwagę tytułową Lilith postać mityczną i niejednoznaczną, a już na pewno nie do końca poznaną; prakobieta-demon (według niektórych poprzedniczka biblijnej Ewy) i pierwsza femme fatale, to zobaczymy, że w samym akcie stworzenia zakodowany został już trwały podział i tajemnica, której poznać się nie da. Niepoznane, tajemnicze z taką samą siłą przyciąga, co i wzbudza lęk, i tak właśnie dzieje się na styku światów kobiet i mężczyzn. Tomik Lilith w gruncie rzeczy opowiada po raz nie wiadomo który tę samą historię, z tym że odkrywaną na nowo i z taką samą dozą emocji jak zapewne miało to miejsce po raz pierwszy w dziejach ludzkości. W takim razie po co sięgać po niego, skoro wszystko już było? Nie wszystko, a przynajmniej nie tak samo. Zatem wejdźmy do widzianego oczami młodego mężczyzny świata w XXI wieku, nad którym niezmiennie unosi się duch sumeryjskiej bądź żydowskiej (jak kto woli) Lilith i bądźmy gotowi na coś więcej, niźli po tym wstępie zdawać by się mogło.
