
Czas i trwanie

Parametry
- Stan
- Nowy
- Faktura
- Nie wystawiam faktury
- Wydawnictwo
- Wydawnictwo Naukowe PWN
- Wydanie
- Standardowe
- Język
- polski
- Okładka
- twarda
- Waga (z opakowaniem)
- 0,596 kg
- Wysokość produktu
- 27 cm
- Szerokość produktu
- 13,5 cm
- Numer wydania
- 1
- Autor
- Barbara Skarga
- Liczba stron
- 340
- Tytuł
- Czas i trwanie
- Rok wydania
- 2 018
- ISBN
- 9788301179717
- Nośnik
- książka papierowa
- Gatunek
- Filozofia, historia filozofii
Opis produktu

Czas i trwanie
Autor: Skarga Barbara
EAN: 9788301179717
Typ publikacji: książka
Strony: 340
Oprawa: twarda
Wydawca: Wydawnictwo Naukowe PWN
SID: 803534
Czas i trwanie
Studia o Bergsonie to pionierski dla powojennej recepcji filozofii Bergsona w Polsce zbiór tekstów wydany po raz pierwszy w 1982 roku; zarazem książka w dorobku Skargi już nie tylko historyczna, lecz stricte filozoficzna. Czas i trwanie można więc czytać także jak dramat kostiumowy rozgrywający się w dwóch wymiarach czasowych: historycznym i współczesnym. Ów dramat kostiumowy jest opatrzony pierwszorzędnym dubbingiem. Kant mówi w tej książce głosem Siemka, Husserl ? głosem wczesnego Ingardena (?), Bergsonowi zaś Skarga użycza własnego głosu, wszelako nie bezkrytycznie. (?) Czyż nie wygląda to tak, jakby Skarga próbowała w ten sposób określić formację umysłową, do której sama należała? (Bartosz Działoszyński). Czym bowiem jest przeszłość? Ona trwa, a więc jest obecnością, ona istnieje w dalszym ciągu. Bergson zadał sobie niemało trudu, aby jej istnienia dowieść. Zatem nie nosi na sobie piętna znikomości, nie staje się absolutnie niedostępna. Przeciwnie, Bergson był gotów podkreślać jej działanie w chwili aktualnej. I to samo dotyczy przyszłości, ta bowiem jest w ogóle nie do pomyślenia, przewidzieć jej nie można, prospektywne wyobrażenia są puste, a więc to, co jest przyszłe, w ogóle nie ma sensu, zanim nie stanie się obecnością. Trwanie w ten sposób uzyskuje wbrew zamierzeniom Bergsona tylko jeden wymiar ? teraźniejszości. Czas zostaje ogołocony z tego, co dla niego najistotniejsze ? z jego upływu. Zapewne Bergson by się bronił przed taką interpretacją, twierdząc, że chciał, przeciwnie, podkreślać ów nieodwracalny bieg czasu, że dostrzegał jakościową różnicę między percepcją a pamięcią, między obecnością i przeszłością.
